WESELE Z NIESPODZIANKĄ

Są takie dni, które od samego rana mają w sobie lekkość. I właśnie tak zaczęła się historia ślubu Moniki i Krzysztofa.

Przygotowania były spokojne, na luzie, tylko u panny młodej. Bez nerwów, bez pośpiechu. Był śmiech, drobne poprawki, spojrzenia w lustro i to charakterystyczne uczucie w powietrzu, że za chwilę wydarzy się coś naprawdę ważnego. Jeszcze przed wyjazdem zdążyliśmy zrobić krótką, mini sesję z gośćmi. Chwilę później niebo postanowiło zmienić plany i nadciągnęła ulewa.

W drodze do kościoła spadła prawdziwa ściana deszczu. Taka, która zmywa kurz z dnia i zostawia wszystko od nowa. Do Kościoła Rzymskokatolickiego pw. Matki Boskiej Częstochowskiej wchodziliśmy w deszczu, z kroplami spływającymi po parasolach i emocjami, które trudno było ukryć. A wyszliśmy… w pięknej pogodzie. Jakby ktoś specjalnie odsunął chmury dokładnie na ten moment 🌤️

W środku było bardzo sakralnie i podniośle. Cisza, światło, przestrzeń i słowa, które wybrzmiewały wyjątkowo mocno. Monikę do ołtarza wprowadzała mama. Ten krok, ten moment, to spojrzenie – wszystko miało ogromną siłę. Po wyjściu spod kościoła pojawiły się wzruszenia, których nikt się nie spodziewał. Monikę odwiedziły dzieci. Jej uczniowie. Małe gesty, uśmiechy i radość, która ścisnęła serca bardziej niż niejedno słowo 💛

Na weselu było już tylko szalenie. Po pięknym, poruszającym pierwszym tańcu para młoda ogłosiła coś, co wywołało prawdziwą eksplozję emocji – Monika jest w ciąży. Od tego momentu parkiet nie pustoszał ani na chwilę. Była radość, śmiech, łzy szczęścia i ta energia, która niesie do białego rana ✨

O zachodzie słońca wyszliśmy na zewnątrz na krótką, bardzo wesołą sesję z gośćmi. Złote światło, rozluźniona atmosfera i dużo śmiechu. Kadry pełne życia i prawdziwych relacji.

Ten dzień miał jeszcze jeden wyjątkowy akcent. Na sali „We Dwoje” w Buczku spotkaliśmy się dokładnie rok po weselu Marysi, siostry Krzysztofa. To było piękne domknięcie pewnego kręgu. Znajome twarze, wspomnienia i poczucie, że historie lubią się ze sobą splatać.

To był dzień pełen kontrastów. Deszcz i słońce. Cisza kościoła i szaleństwo wesela. Spokój i ogromna radość. Dokładnie taki, jaki zapamiętuje się na całe życie. 🌿

 

Iza i Michał - Wesele po swojemu

Natalia&Konrad - Sesja narzeczeńska w Lilaku 

POZNAJ WIĘCEJ HISTORII...

fotosniadek@wp.pl

 

+48 515 951 889